Jak to z książką było - od glinianej tabliczki do audiobooka

Jak to z książką było...Co mają wspólnego z książką patyk, sznurek, kamień, czy glina? Właśnie na to i inne pytania postanowiliśmy odpowiedzieć starszakom z Przedszkola Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej w Rudawie. W piątkowy wiosenny poranek 22 marca w Bibliotece Publicznej w Rudawie razem z dziećmi próbowaliśmy opowiadać historie o tych przedmiotach i ich przeznaczeniu wtedy, kiedy nie było książek, telewizji, telefonów i wielu innych rzeczy, bez których dziś nie wyobrażamy sobie życia.

Jak w zamierzchłej przeszłości ludzie przekazywali sobie wiadomości, jak zapisywali ważne informacje? „Z patyków można ułożyć strzałkę, można komuś dać znak, w którą stronę poszedł ten, co patyki ułożył”- snuły swoje pomysły przedszkolaki pomagając opowiadać o tym, jak powstawała książka. „Na kamieniu można rysować i też opowiadać o domu, o pogodzie”. Rysowaliśmy więc małym, miękkim kamykiem na dużym kamieniu domek, słońce, a najwięcej pomysłów do rysowanych historii wplatała Hania. Okazało się, że nawet sznurek mógł służyć do zapisywania różnych treści. Próbowaliśmy posługiwać się pismem węzełkowym… ale najprościej, jak to możliwe, bo robienie węzełków wcale nie jest takie łatwe, udaje się zawsze wtedy, kiedy nie chcemy. Za to z gliną jest łatwej, gdyż odpowiednio rozrobiona i wygładzona jest świetnym materiałem, na którym można rysować i pisać. Mogliśmy to sprawdzić posługując się drewnianym rylcem żłobiącym w miękkiej glinie wymyślone rysunki. Co robili ludzie, żeby gliniane tabliczki przetrwały dłużej? „Ludzie pewnie wkładali je do pieca” - odkryły dzieci tajemnicę sprzed kilku tysięcy lat. Poznaliśmy także przeznaczenie bagiennej rośliny rosnącej niegdyś nad Nilem, mogliśmy zobaczyć doniczkową odmianę papirusu i wyobrazić sobie, jak wyrabiano z jej łodyg arkusze. Sprawdziliśmy też, jak pisze się gęsim piórem oraz wymyślaliśmy z czego mogli ludzie wyrabiać atrament. Oglądaliśmy czcionki zecerskie, które w praktyce drukarskiej odchodzą już do historii. Na chwilę każdy z przedszkolaków został drukarzem i posługując się pieczątkami odbijał inicjał swojego imienia na ręcznie wykonanej zakładce. Na zakończenie spotkania przekonaliśmy się, że książka ma również wersję mówioną w postaci audiobooka. O przygodach kota Filemona i Bonifacego książkę S. Grabowskiego i M. Nejmana czytał nam znakomity aktor Marian Opania. Dziękujemy p. Monice Skotnicznej, wychowawczyni starszaków oraz  dyrektor Siostrze Reginie Mider i Siostrze Beacie Żarskiej, a przede wszystkim dzieciom za piękne wiosenne kwiaty przyniesione z przedszkola

Następnym razem spróbujemy odtworzyć technikę wyrabiania papieru.

Jak to z książką było...Jak to z książką było...Jak to z książką było...

Jak to z książką było...Jak to z książką było...Jak to z książką było...

Jak to z książką było...Jak to z książką było...Jak to z książką było...

Jak to z książką było...Jak to z książką było...Jak to z książką było...

Jak to z książką było...Jak to z książką było...Jak to z książką było...

Jak to z książką było...Jak to z książką było...Jak to z książką było...

Programy

 

Czytam sobie w bibliotece

 

Dyskusyjny Klub Książki

 

Dyskusyjny Klub Książki dla dzieci

 

Grupa Rękodzielnicza "Koronczarki"

 

Kosmos – nasze wielkie podwórko!

 

Program Rozwoju Bibliotek

 

Biblioteka Narodowa

 

Cyfrowe książki

 

wolnelektury.pl

 

polona.pl

 

Wyszukaj