Mali detektywi na tropie

Mali detektywi na tropieCzerwcowe spotkanie DKK dla dzieci przy Bibliotece Publicznej w Bolechowicach było nie lada wyzwaniem dla młodych klubowiczów, a to wszystko za sprawą Lassego i Maii, bohaterów tak bardzo lubianej serii książek Martina Widmarka.

Tego dnia każdy pierwszoklasista mógł zostać prawdziwym detektywem. Wcześniej jednak, wszyscy musieli przejść skomplikowane testy na spostrzegawczość, nauczyć się szyfrowania tajnych wiadomości oraz opanować sztukę tworzenia profilu osoby poszukiwanej. Kiedy już wszyscy przekonali się na czym polega praca detektywa, przenieśliśmy się do małego szwedzkiego miasteczka Valleby. To tu właśnie z biblioteki giną cenne książki. Jak to możliwe, skoro każda z nich ma zabezpieczenie przed kradzieżą? Dlaczego nie włącza się alarm, kiedy złodziej przemyca je na zewnątrz? Elektryk, pastor i pani profesor to stali bywalcy biblioteki! I kto z nich  jest złodziejem?... a może w sprawę kradzieży zamieszana jest sama bibliotekarka Karin Falk? Czytając wspólnie Tajemnicę biblioteki mali klubowicze starali się, łącząc różne fakty i ślady, sami wytypować winnego i rozwiązać tę zagadkę. Książka tak bardzo spodobała się dzieciom, że w czasie wakacji postanowiły przeczytać kolejne tomy z tej serii.

Ponieważ było to nasze ostatnie przedwakacyjne spotkanie, znaleźliśmy również czas, aby przypomnieć sobie wszystkie książki, o których dyskutowaliśmy w tym roku szkolnym.

Mali detektywi na tropieMali detektywi na tropieMali detektywi na tropie

Mali detektywi na tropieMali detektywi na tropieMali detektywi na tropie

Mali detektywi na tropieMali detektywi na tropieMali detektywi na tropie

Mali detektywi na tropieMali detektywi na tropieMali detektywi na tropie  

"Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek"

"Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek"

30 maja, dzieci z Dyskusyjnego Klubu Książki wystąpiły na scenie bolechowickiej "Wikarówki" z przedstawieniem Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek. Spektakl powstał na motywach książki Michała Rusinka, o której dyskutowaliśmy na jednym z klubowych spotkań w Bibliotece Publicznej w Bolechowicach. Premierowe przedstawienie obejrzały rodziny dzielnych pierwszoklasistów, a następnego dnia dzieci wystąpiły dla swoich szkolnych  koleżanek i kolegów.

Spacer po rynku rozpoczęliśmy dość nietypowo, bo poprzedziła go scenka prosto z Paryża, gdzie w przytulnej  kawiarni Ola i Bruno - turyści z Polski - postanowili zjeść coś smacznego. Kiedy okazało się, że obsługujący ich kelner nie zna naszego pięknego Krakowa, dzieci natychmiast zaprosiły go do grodu Kraka. Kelner nie dał się długo prosić… Kraków przywitał go dźwiękiem trąbki z Mariackiej wieży i gruchaniem gołębi, rezolutne kwiaciarki zachęcały do zakupu pięknych, kolorowych kwiatów, a sprzedawca obwarzanków zapewniał, że nie ma śniadanka bez obwarzanka. Gość z Francji odwiedził także tajemnicze Sukiennice, gdzie zamówił sobie portret. Jego uwadze nie uszła również ławeczka Piotra Skrzyneckiego i siedzący na niej „pan w dziwacznym dość kapelusiku”. Nieco dłużej zatrzymaliśmy się przy pomniku pana Adama, aby popatrzeć na zakochane pary…

Publiczność długo oklaskiwała występy małych aktorów, którzy dali z siebie wszystko, brawurowo odgrywając swoje role i znakomicie oddając klimat gwarnego krakowskiego rynku. Przedstawienie wystawili uczniowie klasy 1 a ze Szkoły Podstawowej w Bolechowicach, pod opieką wychowawczyni Marii Półtorak, we współpracy z Biblioteką Publiczną w Bolechowicach.

"Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek""Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek""Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek"

"Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek""Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek""Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek"

"Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek""Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek""Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek"

"Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek""Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek""Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek"

"Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek""Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek""Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek"    

Gdzie ukryła się wiosna

Gdzie ukryła się wiosnaNie­któ­rzy -
czy­li nie wszy­scy.
Na­wet nie więk­szość wszyst­kich ale mniej­szość.
Nie li­cząc szkół, gdzie się musi,
i sa­mych po­etów,
bę­dzie tych osób chy­ba dwie na ty­siąc…

Słowa Wisławy Szymborskiej z wiersza pt. Niektórzy lubią poezję stały się inspiracją kolejnego spotkania pierwszoklasistów z Dyskusyjnego Klubu Książki w bibliotece w Bolechowicach.

Tym razem szukaliśmy wiosny w poezji, udało nam się również stworzyć przepiękne ilustracje do czterech wiosennych wierszy. Grupa Jaskółki zilustrowała Wiosennego czarodzieja, który zwykłe podwórko zamienił w śliczny mały ogród botaniczny. Pszczoły – stworzyły wymowny obrazek do wiersza O wiośnie na którym dwie pochylone sosny szepczą o urokach tej pory roku. Na jednym z obrazków piękny kolorowy motyl fruwa w towarzystwie dzieci – to dzieło grupy Wiosenne motyle. Pięknie prezentuje się również wiosna na ilustracji do wiersza Listki - to z kolei  pomysł grupy Łąka. Nasze poetyckie spotkanie zakończyła sesja zdjęciowa, na której mali ilustratorzy pozowali na tle stworzonych przez siebie przepięknych obrazów.

Gdzie ukryła się wiosnaGdzie ukryła się wiosnaGdzie ukryła się wiosna

Gdzie ukryła się wiosnaGdzie ukryła się wiosnaGdzie ukryła się wiosna

Gdzie ukryła się wiosnaGdzie ukryła się wiosnaGdzie ukryła się wiosna

Gdzie ukryła się wiosnaGdzie ukryła się wiosnaGdzie ukryła się wiosna

Gdzie ukryła się wiosnaGdzie ukryła się wiosnaGdzie ukryła się wiosna

Gdzie ukryła się wiosnaGdzie ukryła się wiosnaGdzie ukryła się wiosna 

 

 

Winter – czworonogi indywidualista

Winter – czworonogi indywidualistaCzy świat z psiej perspektywy jest równie ciekawy, jak świat ludzi? Na to pytanie staraliśmy się odpowiedzieć podczas kwietniowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki dla dzieci w bibliotece w Bolechowicach. Pretekstem do takiej rozmowy była książka Katarzyny Terechowicz i Wojciecha Cesarza pt. Pamiętnik grzecznego psa.

Jej bohaterem a zarazem narratorem jest młodziutki alaskan malamut o imieniu Winter, który pewnego dnia opuszcza prestiżową hodowlę i trafia do bardzo miłej rodziny. Od tego czasu stajemy się świadkami niezwykłych poczynań – często destrukcyjnych – wesołego, pełnego niespożytej energii pieska. Pogryzione buty, powywracane krzesła, potłuczona zastawa – to tylko niektóre z wybryków rezolutnego Wintera. Dzieciom bardzo przypadła do gustu nasza kwietniowa lektura, w której odnalazły sceny „prosto z życia” swoich czworonogich pupilków.

Kwietniowe spotkanie było niezwykle pracowite, po lekturze książki, rozpoczęliśmy próby do naszego majowego przedstawienia, opartego na jednej z naszych klubowych lektur. Tytuł przedstawienia na razie pozostaje tajemnicą, ma to być niespodzianka dla rodziców oraz koleżanek i kolegów naszych dzielnych klubowiczów.

Dzięki przychylności bolechowickiej parafii, próby odbywają się na prawdziwej scenie w „Wikarówce”, która na czas finałowego przedstawienia przemieni się w…

Winter – czworonogi indywidualistaWinter – czworonogi indywidualistaWinter – czworonogi indywidualista

Winter – czworonogi indywidualistaWinter – czworonogi indywidualista

Ekozosia sprząta świat

Ekozosia sprząta światTym razem młodzi klubowicze z Dyskusyjnego Klubu Książki dla dzieci, działającego od trzech lat w bolechowickiej bibliotece, mieli okazję poznać  niezwykle sympatyczną Ekozosię, bohaterkę książki Katarzyny Stachuli pt. Dzień cukierka bez papierka.

Ta wesoła  opowieść o przygodach dziewczynki, która ma wielką wyobraźnię i uwielbia kolor zielony, a przede wszystkim postanawia wydać wojnę śmieciom i uporządkować świat, zachwyciła wszystkie dzieci. Fakt, że pod jej łóżkiem można natknąć się na papierki po cukierkach, nie ma znaczenia (nikt przecież nie jest doskonały) w obliczu tak wspaniałego celu, jaki wyznaczyła sobie Ekozosia. W wykonaniu ambitnego planu posprzątania całej Ziemi, dziewczynce przeszkadza zagorzały wróg – Marek Śmieciuch, klasowy kolega, który już kilka razy przykleił się do swojego krzesła… ale przecież nigdzie nie jest napisane, że człowiek nie ma prawa przylepić się do krzesła.

Wspólne czytanie historyjek o przygodach Ekozosi i jej kolegów z klasy III b zapoczątkowało dyskusję  na temat ekologii i ochrony środowiska. Jak się okazało nasi pierwszoklasiści posiadają naprawdę dużą wiedzę na ten temat i wiedzą jak można dbać o czystość naszej planety. Na pytanie, który z bohaterów książki spodobał się im najbardziej, wszyscy zgodnie, z radosnym śmiechem zawołali – król Marek Śmieciuch Pierwszy!

Teraz przyszedł czas na plastyczną zabawę, która polegała na stworzeniu własnej wizji ochrony naszej planety. Po raz kolejny mogliśmy się przekonać, że dziecięca wyobraźnia nie zna granic.


Ekozosia sprząta światEkozosia sprząta światEkozosia sprząta świat

Ekozosia sprząta światEkozosia sprząta światEkozosia sprząta świat

Ekozosia sprząta światEkozosia sprząta światEkozosia sprząta świat

Ekozosia sprząta światEkozosia sprząta światEkozosia sprząta świat

Historie z gawry

Historie z gawryKiedy dzieci z Dyskusyjnego Klubu Książki, przyszły do biblioteki w Bolechowicach na kolejne spotkanie, już na korytarzu zauważyły tajemnicze ślady łap, zakończone ostrymi pazurami. Ślady wyraźnie prowadziły do naszej biblioteki. Wchodzimy? - zapytała Pani Maria swoich pierwszoklasistów, których miny były bardzo niepewne. Ciekawość jednak wzięła górę i po chwili wszyscy zajęli swoje miejsca. Dzieciom dość szybko udało się wypatrzyć, że tajemnicze ślady wiodą do zacisznego kącika biblioteki. Idąc ich tropem odkryły, że w znajdującym się tam dużym pudle, wypełnionym kolorowymi szmatkami i szeleszczący papierem, zagościł mały, rezolutny niedźwiadek.

Jak się wkrótce okazało, był to sympatyczny Kuba, bohater książki Renaty Kijowskiej pt. Kuba niedźwiedź. Opowieści z gawry. Na samym początku dzieci postanowiły przygotować niedźwiadkowi leśny apartament, w którym spokojnie mógłby doczekać wiosny. W ruch poszły więc nożyczki, papier, gałązki, leśny mech… i tak wkrótce powstała przytulna i bezpieczna gawra, w której zamieszkał nasz Kuba. Teraz już spokojnie mogliśmy oddać się naszej lekturze, dzięki której przenieśliśmy się do pięknego lasu, gdzie zwierzęta potrafią mówić. Towarzysząc bohaterom książki – ciekawskiemu Kubie i jego bratu Beniowi, a także narwanej Wiórze i liskowi Staszkowi, przeżyliśmy moc ciekawych przygód i dowiedzieliśmy się również wielu ciekawych rzeczy z życia prawdziwych niedźwiedzi.

Historie z gawryHistorie z gawryHistorie z gawry

Historie z gawryHistorie z gawryHistorie z gawry

Historie z gawryHistorie z gawryHistorie z gawry

Historie z gawryHistorie z gawryHistorie z gawry

Dobre maniery… nie tylko od święta

Dobre maniery… nie tylko od świętaDobre wychowanie zawsze popłaca. Przekonały się o tym dzieci z DKK podczas ostatniego w tym roku spotkania, które było dla wszystkich swoistą lekcją savoir-vivre'u. Wszystko to za sprawą naszej grudniowej lektury pt. Dobre maniery dla dzieci autorstwa Grzegorza Strzebońskiego.

W tej pięknie wydanej książce, autor w zabawny sposób przypomina o zawiłościach dobrego wychowania. Ponieważ zbliżają się święta, czas spotkań i biesiad rodzinnych, najwięcej czasu poświęciliśmy na poznanie zasad zachowania się w towarzystwie, w gościach oraz przy świątecznym stole. Pomogli nam w tym bohaterowie wesołych wierszyków między innymi: mlaszczący wilczek, szybki gepard, grzeczny jeżyk czy chociażby łakomy lisek. Dzięki Dobrym manierom dla dzieci młodzi klubowicze śmiało mogą stawić czoła nawet najtrudniejszym towarzyskim wyzwaniom.

Po krótkiej przerwie w ruch poszły nożyczki, pędzle, farby, kolorowe papiery, z których dzieci wyczarowały niepowtarzalne, oryginalne i kolorowe kartki świąteczne, które ozdobiły naszą bolechowicką bibliotekę.

Dobre maniery… nie tylko od świętaDobre maniery… nie tylko od świętaDobre maniery… nie tylko od święta

Dobre maniery… nie tylko od świętaDobre maniery… nie tylko od świętaDobre maniery… nie tylko od święta

Dobre maniery… nie tylko od świętaDobre maniery… nie tylko od święta

Dobre maniery… nie tylko od świętaDobre maniery… nie tylko od świętaDobre maniery… nie tylko od święta

Dobre maniery… nie tylko od świętaDobre maniery… nie tylko od święta

Niezwykła lekcja historii

Niezwykła lekcja historiiListopadowe spotkanie dla dzieci z DKK w Bolechowicach było niezwykłą lekcją patriotyzmu i historii. Pretekstem do rozmowy była wspólnie przeczytana książka Elizy Piotrowskiej pt. A ja jestem Polak mały, moim krajem jest świat cały.

Zanim rozpoczęliśmy dyskusję o książce, wcześniej odbyliśmy niezwykłą podróż w czasie, którą rozpoczęła Legenda o Lechu, Czechu i Rusie. Następnie, przypomnieliśmy sobie ważne wydarzenia historyczne, które nawiązywały do powstania naszych symboli narodowych i początku naszej państwowości. Po zaśpiewaniu kilku patriotycznych piosenek, przyszedł czas, aby odpowiedzieć sobie na pytanie - czym jest patriotyzm i jak być dzisiaj patriotą? Wiele ciekawych podpowiedzi dzieci odnalazły w naszej listopadowej lekturze.

W drugiej części spotkania udaliśmy się do „Wikarówki”, aby obejrzeć wystawę pt. Kalejdoskop czasu, na której można było zobaczyć fotografie pokazujące życie dawnych mieszkańców Bolechowic. Dzieci z ogromnym zainteresowaniem oglądały te czarno białe zdjęcia przedstawiające zarówno różne uroczystości rodzinne jak i ważne wydarzenia historyczne. Niektórzy odnaleźli na nich swoich pradziadków i odszukały miejsca, które dzisiaj wydają się być nie do poznania. Ogromną ciekawość u dzieci wzbudziły również stare świadectwa szkolne i dawne sprzęty domowe, jak chociażby drewniana maselnica czy tara do prania.

Na koniec dzieci obejrzały kolorowe prace swoich kolegów,  przedstawiające najpiękniejsze zakątki Bolechowic. Ta niezwykła „żywa lekcja historii” zapewne na długo pozostanie w pamięci małych klubowiczów.

Niezwykła lekcja historiiNiezwykła lekcja historiiNiezwykła lekcja historii

Niezwykła lekcja historiiNiezwykła lekcja historiiNiezwykła lekcja historii

Niezwykła lekcja historiiNiezwykła lekcja historiiNiezwykła lekcja historii

Takie rzeczy – to tylko w Krakowie

Takie rzeczy – to tylko w KrakowiePaździernikowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki dla dzieci w Bibliotece Publicznej w Bolechowicach było dla małych klubowiczów niesamowitą przygodą, pełną starych opowieści i legend. Tym razem wybraliśmy się na literacki spacer po Krakowie z Michałem Rusinkiem, autorem naszej październikowej lektury pt. Krakowski rynek dla chłopców i dziewczynek. Ta bogato ilustrowana książeczka sprawiła, że chociaż nie opuściliśmy murów naszej biblioteki, to i tak wszyscy poczuliśmy atmosferę i nastrój tego niezwykłego miejsca… a atrakcji i niespodzianek było bez liku.

Kraków przywitał nas dźwiękiem trąbki z Mariackiej wieży i gruchaniem gołębi, które jak głosi legenda są zaczarowanymi rycerzami księcia Probusa. Pojawił się również Lajkonik, który z wielką wprawą, uderza  zwiedzających swoją buławą, przynosząc im  szczęście na cały rok. Krakowskie kwiaciarki wołały- kupujcie róże małe i duże, a dorożkarze zachęcali do przejażdżki po rynku albo wokół Błoń. Odwiedziliśmy również  tajemnicze Sukiennice i Wieżę Ratuszową. Naszej uwadze nie uszła  ławeczka Piotra Skrzyneckiego i maleńki Kościół Świętego Wojciecha. Nieco dłużej zatrzymaliśmy się przy pomniku pana Adama, aby popatrzeć na zakochane pary.

Nasze zwiedzanie przez czytanie zakończyliśmy przy  wózku z obwarzankami, bo jak napisał sam autor  – Nie ma śniadanka bez obwarzanka.

Wesołe wierszyki zawarte w książce Michała Rusinka tak bardzo spodobały się dzieciom, że same postanowiły nauczyć się ich na pamięć.

Takie rzeczy – to tylko w KrakowieTakie rzeczy – to tylko w KrakowieTakie rzeczy – to tylko w Krakowie

Takie rzeczy – to tylko w KrakowieTakie rzeczy – to tylko w KrakowieTakie rzeczy – to tylko w Krakowie 

Takie rzeczy – to tylko w KrakowieTakie rzeczy – to tylko w KrakowieTakie rzeczy – to tylko w Krakowie

    

Mali bohaterowie

Mali bohaterowie28 września, po wakacyjnej przerwie wznowił swoją działalność Dyskusyjny Klub Książki dla dzieci działający w Bibliotece Publicznej w Bolechowicach. Tym razem jego uczestnikami są uczniowie klasy 1a ze Szkoły Podstawowej w Bolechowicach, pod opieką wychowawczyni Marii Półtorak.

Zanim jednak  nasi pierwszoklasiści  zostali przyjęci do grona klubowiczów, długo rozmawialiśmy o ulubionych książkach i korzyściach płynących z ich czytania. Dzieci poznały również regulamin biblioteki i zasady jakimi  będziemy kierować się na naszych comiesięcznych spotkaniach z książką. Swoją przynależność do Klubu uroczyście potwierdziły własnoręcznym podpisem, zobowiązując się tym samym do przestrzegania ustalonego regulaminu i pilnego czytania klubowych lektur.

W drugiej części spotkania wspólnie czytaliśmy naszą pierwszą klubową lekturę. Była nią książka Renaty Piątkowskiej pt. Twardy orzech do zgryzienia. Dzieciom szczególnie spodobał się rozdział zatytułowany  Bohater.  Na pytania – Czy bohater musi być wielki, odważny i niezwykle silny? Czy musi biegać w stroju Batmana? - dzieci zgodnie odpowiedziały - NIE! Jak się okazało bohaterem może zostać również mały Adaś, który nie nosi peleryny jak komiksowy bohater, ale piżamkę w kolorowe krokodylki. Dzwoniąc pod  numer 112, Adaś  uratował życie swojej sąsiadce, pani Anieli. Dzieciom bardzo spodobały się historyjki zawarte w tej mądrej i pięknie ilustrowanej książce i jak powiedziały z niecierpliwością będą czekać na nasze następne spotkanie.

Mali bohaterowieMali bohaterowieMali bohaterowie

Mali bohaterowieMali bohaterowieMali bohaterowie

Mali bohaterowieMali bohaterowieMali bohaterowie

Polub nas na facebooku!

Programy

 

Czytam sobie w bibliotece

 

Dyskusyjny Klub Książki

 

Dyskusyjny Klub Książki dla dzieci

 

Grupa Rękodzielnicza "Koronczarki"

 

Kosmos – nasze wielkie podwórko!

 

Program Rozwoju Bibliotek

 

Biblioteka Narodowa

 

Cyfrowe książki

 

wolnelektury.pl

 

polona.pl

 

Wyszukaj